Naoglądałam się wczoraj Ricka Steina na BBC i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie przygotować czegoś z jego przepisów, szczególnie, że od dawna planowałam zrobić coś dobrego z kminem rzymskim. Rick był w Maroku i w prawie każdej potrawie pojawiał się zestaw: cebula, czosnek, kmin rzymski, słodka i ostra papryka i pomidory. Tak więc powstała polędwiczka z marokańskimi przyprawami, przygotowana jak tadżin z mięsnymi kulkami. Pycha, szczególnie z jajkami na wierzchu!
Składniki:
500 g polędwiczki wieprzowej
2 puszki pomidorów
1 cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane
4 jajka
1 łyżka słodkiej mielonej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki (można pominąć)
1 łyżka mielonego kminu rzymskiego (kupiłam cały i rozdrobniłam w moździerzu)
dowolna ilość natki pietruszki do posypania
olej, około szklanki
sól, pieprz
Przygotowanie:
Polędwiczkę pokrój w cienkie paski i smarz na głębokim oleju - trzeba go wcześniej rozgrzać w rondelku i wrzucać kiedy kontrolny kawałek mięsa wrzucony wcześniej zacznie skwierczeć.
Smażyć w 3 partiach po około 5 minut. Mięso wyjąć na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby ściekł tłuszcz.
Na dużej patelni lub w woku rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć cebulę, czosnek i przyprawy.
Kiedy cebula się zeszkli, dodaj pomidory i mięso.
Na wierzchu delikatnie rozbij jajka, tak, jak do smażenia jaj sadzonych.
Przykryj pokrywką i trzymaj na małym ogniu 15-20 minut. Na koniec posypać posiekaną natką lub kolendrą.
Po marokańsku podawać z chlebem, ale może to być też ryż, czy jak u mnie - ziemniaki.
To danie kuchni tajskiej, z charakterystycznymi podsmażonymi orzechami. Jeżeli nie masz sosu rybnego - po prostu go pomiń, orzechy nerkowca można zastąpić ziemnymi, chilli ostrą papryką w proszku, a zamiast sosu sojowego można dodać więcej soli. Przez chilli kurczak staje się bardzo ostry, więc nie polecam wrażliwym, ale mi mimo to baaardzo smakuje. Przepis ze średniej (za mało przepisów!) książki Gordona Ramsaya "Kuchnie świata". Pycha!
Składniki:
2 piersi kurczaka, pokrojone w kostkę
50 g orzechów nerkowca
2 łyżki oleju
1 cebula pokrojona jakkolwiek
3 posiekane ząbki czosnku
1 posiekane czerwone chilli (bez pestek)
pęczek szczypiorku
łyżka sosu sojowego
łyżka sosu rybnego
łyżeczka cukru
Przygotowanie:
Orzechy podrumienić na patelni bez oleju, odstawić.
W woku lub dużej patelni rozgrzej olej i zeszklij cebulę wraz z czosnkiem i chilli - ok. 3 minut.
Dodaj kurczaka, sos sojowy i rybny, cukier, dopraw solą i pieprzem. Podsmażaj, aż kurczak się zarumieni.
Na koniec dodaj orzechy, posyp szczypiorkiem i podawaj z ryżem lub makaronem ryżowym (który przygotowuje się 3 minuty - polecam!).
To danie robię, kiedy nie mam jak zrobić zakupów, ponieważ składniki zazwyczaj są w lodówce - na wszelki wypadek. Bez mięsa, ze zdrowym szpinakiem, bardzo łatwe. Pychotka!
Składniki:
opakowanie gotowego ciasta francuskiego
opakowanie mrożonego szpinaku (oczywiście lepszy jest świeży, ale to ekspresowe danie)
łyżka przecieru pomidorowego
kilka kawałków fety
ząbek czosnku
łyżka oliwy
sól, pieprz
Wykonanie:
Szpinak rozmrozić w garnku na wolnym ogniu. Dodać do niego posiekany ząbek czosnku, doprawić solą i pieprzem.
Ciasto francuskie rozłożyć na blasze do pieczenia.
Połowę rozłożonego ciasta posmarować przecierem, wyłożyć na to szpinak, zostawiając suchy bok do zaklejenia ciasta.
Na szpinaku poukładaj fetę, ile lubisz. Można też posypać pestkami słonecznika lub dyni.
Zakleić ciasto, ponakłuwać widelcem, można posmarować rozkłóconym jajkiem.
Piecz w piekarniku przy 200 stopniach przez około pół godziny, aż ciasto się zarumieni.
To bardzo prosta i przepyszna potrawa kuchni indyjskiej. W tym tygodniu pojawiła się na niejednym blogu - może to pogoda za oknem skłania nas do egzotycznych smaków i kolorów. Bo takie właśnie jest to danie - aksamitne od mleka, pachnące podróżami i niezwykle aromatyczne. Idealne na styczeń i niezastąpione na początki poznawania kuchni wschodu. Zainspirowało mnie video Tomka Woźniaka. Mniam!
Składniki:
4 udka z kurczaka albo 2 piersi (pokrojone w kostkę)
puszka pomidorów
puszka mleka kokosowego lub kremówka
1 czerwona papryka pokrojona w kostkę
1 posiekana cebula
2 ząbki czosnku
łyżka kurkumy
łyżka przyprawy garam masala
olej
sól i pieprz
Wykonanie:
Cebulę i czosnek zeszklij na 2 łyżkach oleju. Dodaj przyprawy i paprykę. Zamieszaj dokładnie.
Do warzyw dołóż kurczaka i podsmażaj na złoto, po kilka minut z każdej strony.
Zawartość patelni zalej pomidorami z puszki, dopraw solą i pieprzem i duś 15 minut.
Po tym czasie dodaj mleczko kokosowe, zmieszaj i trzymaj na niedużym ogniu, aż kurczak będzie ugotowany (kawałki piersi już powinny być dobre, podudzia będą dochodziły nieco dłużej, do pół godziny). Podawaj z ryżem.
Po świątecznych szaleństwach mam ochotę tylko na włoskie i azjatyckie. Żadnych mięs i bigosów! Naszło mnie na tą pyszną cytrynową zupę z kurczakiem, bardzo aromatyczną i sycącą.
Składniki:
2 marchewki pokrojone w plasterki
2 cebule (8 dymek) drobno pokrojone
2 łodygi selera naciowego pokrojone w plasterki (u mnie kawałek korzeniowego starty na tarce, ale warto użyć naciowego, ma ciekawszy aromat)
250 g piersi kurczaka, pokrojone w dowolne kawałki
200 g spaghetti połamanego w mniejsze kawałki
łyżka masła do smażenia
1,2 l bulionu drobiowego
2 cytryny porządnie wyszorowane (oryginalnie 3, ale wolę 2)
garść posiekanej natki do posypania przed podaniem
150 ml śmietany 18%
sól, pieprz
Przygotowanie:
Cebulę, marchewkę, seler i kurczaka wrzucić na rozgrzane masło i podsmażać, aż do zrumienienia mięsa.
Warzywa zalać bulionem, gotować na małym ogniu.
Cytryny obrać obieraczką do warzyw lub cienko nożykiem, sok wycisnąć i dodać do zupy.
Obraną skórkę gotować przez 3 minuty w rondelku, potem dodać do zupy. Gotować 40 minut.
Po tym czasie dodać makaron, gotować jeszcze 15 minut.
Dodać śmietanę, zamieszać, już nie gotować. Przed podaniem posypać natką.
Jutro Wigilia, więc czas na ostatnią deskę ratunku - piernik czekoladowy, łatwy, szybki i pyszny, z czekoladą, śliwkami, pachnący korzeniami. Przepis pochodzi ze strony kotlet.tv i właśnie został upieczony.
Składniki:
100 g masła
2/3 szklanki cukru
100 g miodu
300 g mąki pszennej
1 łyżka kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka przyprawy do piernika
3 jajka
1/4 szklanki mleka
100 g czekolady gorzkiej np. Fine Food
1/2 szklanki śliwek suszonych
1/3 szklanki żurawiny
polewa:
100g gorzkiej czekolady
1 łyżka oleju
Przygotowanie:
W rondelku podgrzej masło z miodem i cukrem, aż do połączenia składników. Odstaw aby masa wystygła.
Ubij pianę z białek mikserem - wbij białka do miski, w której będziesz ubijać pianę, a żółtka do większej, gdzie zostaną wymieszane wszystkie składniki.
Do żółtek dodaj mąkę, łyżeczkę proszku do pieczenia, przyprawę do piernika, kakao, mleko oraz pokrojone śliwki, posiekaną czekoladę i żurawinę. Dolej też masę z rondelka, a na koniec pianę i delikatnie mieszamy.
Przełóż masę do formy (keksówka) wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstaw do nagrzanego do 180°C piekarnika na około 50-70 minut. Autorka poleca sprawdzić patyczkiem (nakłuwamy, jeżeli wyjdzie suchy, ciasto jest gotowe). Ja piekłam równo 60 minut i zostawiłam do przestygnięcia w uchylonym piecu.
Po wystudzeniu można posmarować czekoladą (roztopioną w kąpieli wodnej - miseczkę z czekoladą stawiamy na garnku z gotującą się wodą lub bezpośrednio miskę wstawiamy do gorącej wody) z dodatkiem oleju, zostawiam do zastygnięcia.
Dziś szybko wrzucam prosty przepis na gęś, który zamierzam wykonać na święta. Może komuś się przyda ;) Nie mam czasu, więc wrzucam żywcem ze strony tomekwozniak.com, którą serdecznie polecam zalatanym.
Składniki:
Gęś o wadze ok 4 kg
2 pomarańcze
1 cytryna
1 gałązka rozmarynu
4 łyżki syropu klonowego
2 łyżeczki cynamonu
3 łyżki oliwy
3 łyżki wody
sól, pieprz,
Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do temp. 180°c.
Do oprawionej gęsi (bez podrobów) włóż kawałki pomarańczy, cytrynę oraz rozmaryn.
Następnie wymieszaj syrop klonowy, oliwę, wodę, cynamon, sól i pieprz w miseczce i natrzyj dokładnie powstałą emulsją całą powierzchnię skóry.
Przełóż gęś podbrzuszem do góry do brytfanki lub innego naczynia żaroodpornego, końce owiń folią aluminiową (co zapobiegnie ich spaleniu podczas długiego pieczenia) i włóż całość do piekarnika na średnią półkę i piecz przez 3 godziny. Po 2 godzinach obróć gęś, odlej nadmiar tłuszczu. Na ostatnie 20 minut zwiększ temperaturę do 200°c, aby uzyskać chrupiącą skórkę. Tłuszcz wytopiony z gęsi możesz przelać do słoika i trzymać w lodówce przez kilka miesięcy. Idealny do pieczonych ziemniaczków.
Pieczonych mięs ciąg dalszy, coś w Boże Narodzenie trzeba jeść, a nawet innych nakarmić. Ostatnio kaczki można dostać nawet w Biedronce (cudnie!), dlatego dla zdziwionych podaję kolejny (po kaczce z jabłkami) szybki sposób - nie licząc dwóch godzin pieczenia oczywiście - na pyszną kaczkę. Proste, a efekt świąteczny. Jamiego Olivera.
Składniki:
kaczka 2 kg
świeża szałwia - do znalezienia w supermarkecie wśród doniczek świeżych ziół lub z czyjegoś parapetu; garść
kawałek kory cynamonu, w kryzysie pół łyżeczki mielonego
4 ząbki czosnku z łupiną
1/2 pomarańczy
oliwa
sól i pieprz
Przygotowanie:
Kaczkę rozmrozić, jeżeli mrożona. W tym celu należy zostawić ją w lodówce na około dobę. Potem umyć i wytrzeć papierowym ręcznikiem. Uwaga na woreczek w środku kaczki! Wyjąć go!
Natrzeć kaczkę oliwą, solą i pieprzem, do środka szałwię, cynamon, czosnek i pomarańczę.
Położyć na blaszce posmarowanej oliwą (lub w innym, głębszym naczyniu do pieczenia, żeby sos nie wylał się w piekarniku), zapiekać 2 godziny w 190 stopniach.
W połowie pieczenia oblać wytworzonym sosem (wyjąć kaczkę w tym celu z pieca), można na blaszkę dodać kilka ząbków czosnku i np. kawałki pomarańczy.
Znowu z Przekroju, od Gesslera (Adama), przepis prawdziwej polskiej kuchni przedwojennej, niełatwej, nieoszczędnej i niechudej. Do mięs, pasztetów, ryby, wszystkiego. Niebo w gębie. Grzybki cioci Grażynki już czekają kiedy otworzę je w Wigilię...
Składniki:
1 surowe żółtko
łyżeczka musztardy sarepskiej
szczypta soli
10 jaj ugotowanych na twardo (same żółtka), najlepiej od kur z wolnego wybiegu lub ekologicznych (1 lub 0 na początku numerków na jajku), a najlepiej od cioci ze wsi; to naprawdę robi różnicę
100 ml oliwy, można w kryzysie użyć oleju np. kujawskiego (olej rzepakowy jest nazywany oliwą północy, najzdrowszy ten tłoczony na zimno, ale w końcu jesteśmy początkujący ;)
2 łyżki octu estragonowego (tez go nie mam, ale będę miała choćby nie wiem co)
10 średnich korniszonów, drobno posiekanych
10 grzybków marynowanych, również posiekanych
Wykonanie:
Surowe żółtko, musztardę i sól rozetrzeć w misce.
10 żółtek przetrzeć przez sito (pokruszyć na sitko i przecierać ręką lub drewnianą łyżką/kulką) i dodać do masy z musztardy.
Powoli, cienką strużką lub kropelkami nawet dodawać olej, mieszać/ucierać aż zgęstnieje.
Ponieważ zbliżają się święta i trzeba będzie coś upiec, a niekoniecznie będzie to gęś, podaję jeden z bajecznie praktycznych i niezawodnych przepisów Jamiego Olivera. Oto kurczak, po prostu kurczak.
Składniki:
kurczak o wadze około 1,8 kg
8 listków laurowych
1 cytryna, przekrojona na pół
1 cytryna pokrojona w ćwiartki lub jakkolwiek inaczej
6 ząbków czosnku, z łupiną
sól, pieprz
oliwa
Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 190 stopni.
Kurczaka należy opłukać, wytrzeć papierowymi ręcznikami.
Posmarować kurczaka oliwą, przyprawić solą i pieprzem na zewnątrz i w środku.
Nadziać listkami, 3 ząbkami czosnku i 2 połówkami cytryny.
Położyć na wysmarowanej oliwą blasze do pieczenia (lub innym naczyniu do pieczenia) i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Po 40 minutach wyjąć blachę, kurczaka oblać obficie powstałym sosem, obłożyć pozostałą cytryną i czosnkiem i wstawić z powrotem do pieca na 50 minut.
Kiedy ładnie się przyrumieni (w sumie 1,5 godziny pieczenia, może ciut więcej w piekarniku gazowym lub elektrycznym bez termoobiegu) wystawić z pieca i można podawać. Sos można odlać do sosjerki - każdy użyje go według własnych upodobań.
Długo szukałam tego przepisu i dziś niespodziewanie wypadł z dawno nie otwieranej szuflady. To ostra potrawa, o niejednoznacznej nazwie, autorstwa chyba Jamiego Olivera. Szybkie, pyszne i zdecydowane. Sos można przygotować wcześniej i przechowywać kilka dni w lodówce. Ja ilość chilli ograniczam do 1 sztuki, ale podaję oryginalny skład...
Składniki:
5 ząbków czosnku, posiekane
oliwa, 3 łyżki
sól, pieprz
czarne oliwki, garść
1 puszeczka anchois, pokrojone
garść kaparów
2 puszki pomidorów
3 małe suszone papryczki chilli, pokruszone
garść świeżej bazylii, posiekana
oregano suszone, 1 łyżka
natka pietruszki, posiekana
makaron spaghetti, 500 g
Wykonanie:
Na 3 łyżkach oliwy podsmażyć czosnek, kapary, oliwki i anchois bez oliwy.
Dodać papryczki, łyżkę oregano, pomidory z zalewą i gotować 10 minut.
Sos przełożyć na ugotowany makaron, posypać ziołami i parmezanem.
Prosta wariacja na temat polędwicy Wellington. Zawijasy z ciasta francuskiego i dobrego mielonego - szybki i smaczne. Ba - przepyszne! Przepis Jamiego z magazynu Kuchnia z zeszłego roku.
Składniki:
ciasto francuskie - gotowe
500 g dobrego mielonego mięsa, u mnie cielęcina
1 cebula posiekana
2 ząbki czosnku posiekane
1 marchewka, pokrojona na małe kawałki lub starta
1 łodyga selera naciowego, pokrojona w plasterki
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 puszka czerwonej fasoli
1 jajko + drugie do smarowania
szczypta chilli
łyżeczka tymianku (u oryginale kumin)
starty ser żółty do posypania mięsa, ok 100 g
oliwa
sól i pieprz
Przygotowanie:
Cebulę, czosnek, marchewkę i seler podsmażyć na oliwie (2-3 łyżki), aż cebula się zeszkli. Odstawić do wystygnięcia.
Podsmażone warzywa wymieszać z mięsem, fasolką i resztą składników oraz jednym jajkiem. Doprawić, dokładnie wymieszać.
Ciasto francuskie rozwałkować do wielkości ścierki kuchennej i pokroić na 4 części.
Na każdy prostokąt ciasta nałożyć 1/4 masy z mięsa, rozprowadzić równomiernie, pozostawiając po 2 cm po bokach na sklejenie ciasta.
Rozpłaszczone mięso posypać serem, zawinąc w rulon i skleić brzegi.
"Wellingtony" posmarować roztrzepanym jajkiem i na blaszce wyłożonej papierem wstawić do pieca (180 stopni) na 25 minut.
Ekspresowe i pełne smaków danie jednogarnkowe. Takie, jakie lubię najbardziej. Do tego dania najlepiej pasuje ryż. Przepis ze świetnego bloga Ireny i Andrzeja.
Składniki:
700 g ryby (najlepiej świeżej, ale można użyć wcześniej rozmrożonej, użyłam świeżego miętusa) pokrojonej na kawałki
2 cebule posiekane
2 ząbki czosnku posiekane
3 posiekane pomidory
łyżeczka soli
1 łyżka curry w proszku
łyżeczka cynamonu (lub kawałek kory)
3/4 szklanki bulionu
2 łyżki masła/oliwy
2 limonki (ewentualnie 1 cytryna)
Przygotowanie:
Na rozgrzanym maśle zeszklić cebulę, dodać czosnek, sól i curry, dusić razem 1 minutę.
Dołożyć pomidory, cynamon, bulion, wymieszać.
Po 5 minutach włożyć filety i sok wyciśnięty z dwóch limonek lub 1 cytryny, dusić 10-15 minut, aż ryba będzie gotowa.
To chyba najszybszy i najprostszy sposób na całą rybę. Pomysł wprost z "Gotuj z Oliverem". Pamiętaj, że świeża ryba nie pachnie rybą - jeżeli udało ci się taką kupić, tak proste podanie będzie najsmaczniejszym sposobem na obiad.
Składniki:
2 całe pstrągi, wypatroszone
2 cytryny, jedna na pół, druga w plasterki
natka pietruszki
kawałek masła
oliwa
sól, pieprz
Wykonanie:
Pstrągi umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem. Ponacinać na głębokość pół cm. Posolić i popieprzyć całe ryby - w środku też.
Plasterki cytryny włożyć do środka i po pół natki (całe liście, odkroić tylko łodygi bez liści) do każdej ryby.
Posmarować ryby oliwą, posypać kawałkami masła i ewentualnie startą skórką z drugiej cytryny i ułożyć ryby na ruszcie.
Opiekać pod grillem po 10 minut z każdej strony, aż apetycznie się zarumieni. Można też usmażyć takie ryby na dużej patelni lub na patelni grillowej.
Nie ma co ukrywać - ciężko jest kupić porządną rybę, choćby świeżą. Przed wojną jadło się ryby na tysiąc sposobów - teraz wieprzowinę na pięć. Dlatego staram się wyszukiwać ciekawe przepisy na dania z mrożonych morszczuków, zawsze dostępnych. To danie nie jest proste, ale zachwycające - mdła ryba nabiera wspaniałego aromatu, za sprawą wina i masła, pycha! Przepis pochodzi z kuchni francuskiej, z rejonów Bordeaux, a u mnie z książki "Kuchnia francuska" (Świat Książki, 1999), niepozornej, odkopanej na strychu książeczki, którą odkrywam z zachwytem. Danie w w oryginale: Filet de loup - sur un lit de poireaux.
Składniki:
3 duże pory, pokrojone w półtalarki
2 łyżki masła
sól
2 łyżki wody (będzie potrzebna do uduszenia porów)
800 g filetów z morszczuka (można zastąpić łososiem lub dorszem)
Sos:
6 żółtek, najlepiej z hodowli ściółkowej
300 g śmietany kremówki 30%
świeżo mielony pieprz (ćwierć łyżeczki)
2 cukinie
Wykonanie:
Filety wypłukać (ewentualnie wcześniej rozmrozić w lodówce lub wodzie), wysuszyć, pokroić na mniejsze kawałki, usmażyć na łyżce masła (po kilka minut z każdej strony), odstawić.
Pory udusić na patelni na wodzie z łyżką (lub mniej) masła i szczyptą soli, aż będą miękkie.
Cebulę posiekać i włożyć do garnka z winem, gotować, aż wino odparuje (ok. 20 minut) i powstanie gęsty syrop (może nie powstać, trudno). Dodać sos rybny (można pominąć), odstawić do wystudzenia (żeby dodać żółtka nie może być gorący).
Cukinie pokroić w plasterki, obgotować w garnku w osolonej wodzie (ok. 10 minut), odlać wodę i odstawić.
Wymieszać żółtka z wywarem z wina, dodać śmietankę i ubić trzepaczką na kremowy sos.
W żaroodpornym naczyniu ułożyć pory, na to rybę, następnie cukinie i polać sosem.
Obrumienić pod grillem, lub zapiekać do zrumienienia w 200 stopniach przez około 15 minut. Podawać z ziemniakami.
Przepis ostatnio krążył po portalu Gazety, ale był niedokończony, brakowało składników. Skusiła mnie jednak gruba panierka... Kurczaki były świetne, z sałatką coleslaw i pieczonymi ziemniaczkami.
Wymieszać składniki marynaty, włożyć do niej umyte i osuszone kurczaki i przełożyć do lodówki najlepiej na noc, lub kilka godzin.
Wymieszać składniki panierki i każdy wyjęty z marynaty kawałek kurczaka dokładnie w niej obtoczyć.
Piec na ruszcie piekarnika z podłożoną pod spód blachą, w 220 stopniach przez około godzinę (tak w przepisie, ale ja piekłam na blaszce, prawie 2 godziny; należy zaglądać i wyjąć, kiedy ładnie się zrumienią).
Ten przepis w porównaniu z recepturą Nigelli Lawson, jest wytrawniejszy i lżejszy w smaku i konsystencji. Prawie taki sam, a jednak różnica jest spora - myślę, że to zasługo jabłek, cytryny i natki pietruszki. Taką sałatkę coleslaw podałam wczoraj do skrzydełek pieczonych na ostro i zapiekanej kostki z ziemniaków. Dawno już tak się nie objedliśmy :) Przepis pochodzi z książki "Gotuj z Oliverem".
pół główki białej kapusty, poszatkowanej, posiekanej lub startej (najlepiej skorzystać z maszyny)
3 marchewki starte
1 cebula bardzo drobno posiekana
2 starte czerwone jabłka
listki z 1 pęczka natki, posiekane
sok z 1 cytryny (w przepisie: 1-2 cytryny, ale dla mnie byłoby za kwaśne)
5 łyżek dobrego majonezu
1 łyżeczka ostrej musztardy
sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
W dużej (naprawdę dużej, ponieważ z połowy główki kapusty dostaniemy niesamowitą ilość jedzenia) misce pomieszać poszatkowane warzywa, jabłka i pietruszkę.
Wymieszać składniki sosu - majonez, sok z cytryny, musztardę, sól i pieprz) i polać warzywa. Dokładnie wymieszać. Można posypać słonecznikiem lub orzechami włoskimi.
Kupiłam dziś pyszną białą kiełbasę, a już od dawna miałam ochotę na żurek. Mimo, że upał. Dzisiejszy przepis inspirowany jest kuchnią Adama Gesslera, z Przekroju. Pomijając własnoręczne wykonanie kiełbasy i nastawienie zakwasu (w przepisie), zupełnie prosty ;)
Składniki:
biała surowa kiełbasa, kilka kawałków (3-4), mocno doprawiona i chuda najlepiej
1 l wody
kość wędzona, np. po pieczeniu szynki, albo schabowa, ew. kawałek wędzonki (boczku); pominęłam
2 cebule, drobno posiekane i zrumienione na maśle/oleju
2 łyżeczki chrzanu
2 łyżeczki majeranku
3 ząbki czosnku, posiekane lub rozgniecione
1/2 l zakwasu na żur (gotowego)
litr bulionu
liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego, rozgniecione
4 ziarenka pieprzu
sól i pieprz do smaku
dodałam jeszcze 3 ziemniaki pokrojone w kostkę i 3 jajka na twardo, bo lubię
Wykonanie:
Kiełbasę sparzyć, czyli włożyć ją do 1 l wody i nie gotować, ale utrzymać bardzo gorące przez jakieś 15 minut. Wodę zachować, kiełbasę po wystudzeniu pokroić.
Pieprz, ziele, listek i kość (i ewentualnie ziemniaki, ale nie było ich w przepisie) zalać wywarem z kiełbasy i gotować 2 godziny.
Po tym czasie dodać usmażoną cebulę, czosnek, chrzan, majeranek, bulion, zakwas i zagotować, ale krótko.
Włożyć kiełbasę i ewentualnie jajka, zabielić śmietaną (ja nie zabielam, lubię mocno kwaśne, a śmietana łagodzi smak). Jeżeli bulion nie był dostatecznie słony, można doprawić.
Podawać w chlebie z odciętą "pokrywką" - można kupić mały chlebek, odciąć górę, wyjąć miąższ i gotowe. Ja wyjadam prosto z garnka :)
Soczewica to uniwersalna alternatywa dla ziemniaków, a także przepyszne samodzielne danie. Lubię nawet ugotowaną bez dodatków, ale ta propozycja Jamiego Olivera brzmi niesamowicie smakowicie. Polecam szczególnie jako dodatek do ryb, drobiu, warzyw na gorąco lub na lekki obiad.
Składniki (3-4 porcje):
300 g zielonej soczewicy (wygląda jak brązowe ziarenka i nie gryzie)
Lekka, ale bardzo sycąca sałatka na gorące dni. Z powodzeniem może zastąpić obiad, kiedy nie mamy ochoty na nic ciepłego. To klasyczny przepis z Toskanii, pełny witamin i najwartościowszych substancji odżywczych.
Składniki:
800 g drobnej białej fasoli (ugotownej lub z puszki)
puszka tuńczyka
2 pomidory pokrojone w kostkę
pół cebuli lub pół pęczka szczypiorku, posiekane
ząbek czosnku, zmiażdżony
2 łyżki natki pietruszki, posiekanej
2 łyżki oliwy
1 łyżka miodu
1 łyżka soku z cytryny
sól, pieprz
Wykonanie:
Połączyć składniki sosu - czosnek, sok z cytryny, oliwę i miód mocno wytrząsać w zamkniętym słoiczku lub po prostu porządnie wymieszać.
Tuńczyka odsączyć z zalewy i dodać do reszty składników. Wymieszać.
Sałatkę polać sosem, doprawić solą i pieprzem.
Smacznego!
Przepis pochodzi z książki "Kuchnia włoska" wyd. Parragon
Dostałam pęczek świeżutkiego, pachnącego tymianku. Nie mogłam mu pozwolić wyschnąć i tak powstał kurczak pieczony z tymiankiem, według Nigelli Lawson, z pysznymi pieczonymi łódeczkami z młodych ziemniaków i sałatą z klasycznym winegretem. Szybkie i pyszne.
Składniki (2 osoby):
2 ćwiartki/udka z kurczaka, opłukane i osuszone papierowym ręcznikiem
kila młodych ziemniaków, pokrojonych na ćwiartki, umytych i osuszonych, nieobranych
pęczek świeżego tymianku (łyżka suchego)
5 łyżek oleju
główka czosnku, podzielona na ząbki, bez obierania
sól, pieprz
Sałatka:
główka sałaty, umyta i osuszona
pomidor, mozarella, ogórek, awokado lub nic - dodatki dowolne
3 łyżki oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka musztardy
czosnek, sól, pieprz - do smaku
Wykonanie:
Ziemniaki wrzucić do miski, skropić olejem, oprószyć solą, pieprzem i tymiankiem.
2. Kawałki kurczaka z 5 łyżkami oleju, tymiankiem, czosnkiem, szczyptą soli i pieprzu wrzucić do woreczka i dokładnie wymieszć. Najlepiej odłożyc na co najmniej pół godziny, ale nie jest to konieczne.
3. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyłożyć kurczaka i ziemniaki.
4. Piec 1,5 godziny w 180 stopniach, aż skórka kurczaka nabierze apetycznych kolorów.
Sałatka:
Liście sałaty podrzeć na mniejsze kawałki i wrzucić do miski. Można dodać inne ulubione warzywa i ser.
2. Do szklanki/słoiczka nalać oliwy i soku z cytryny/octu winnego, dołożyć musztardę, sól i pieprz, dokładnie pomieszać i dodać do sałaty.
Rewelacyjny pomysł na ekspresowe danie, o ciekawym smaku i tłuściutkiej konsystencji orzechów i sera. Pełne zdrowych kwasów tłuszczowych i dodatkowo odpowiednie do pory roku - zielone. Pycha. Trzeba tylko pamiętać o zakupie składników w drodze do domu.
Składniki (4 osoby):
pęczek świeżej bazylii, listki umyte i osuszone
2 ząbki czosnku
15 orzechów włoskich (najlepiej samemu łupać, ale mogą być z torebki - jakieś 150 g)
3 łyżki orzeszków pinii (ja dałam słonecznik, było pyszne)
pół szklanki oliwy
garść startego parmezanu
sól, pieprz
500 g spaghetti, najlepiej pełnoziarnistego
Wykonanie:
Ugotować makaron w dużej ilości osolonej wody.
W czasie kiedy woda się grzeje, zmiksować wszystkie składniki (oprócz sera) na gładką masę.
Dodać do pesto ser i doprawić pieprzem i ewentualnie solą (parmezan jest słony).
Połączyć gorący makaron z orzechowym pesto i od razu podawać. A do tego białe wino...
Smacznego!
Przepis z książeczki "Treats. Just great recipes. Spaghetti.", zdjęcie z materiałów prasowych.
Podałam go na Wielkanoc, jako alternatywę dla klasycznego pasztetu mamy, to jednak zupełnie inne danie. Pasztet z wątróbek jest intensywny w smaku, aromatyczny, świetnie komponuje się z delikatnymi sosami i majonezami. Bardzo zasmakował mojej małej córeczce, ale dziadków, przyzwyczajonych do mniej zdecydowanych smaków, raczej nie zachwycił. Polecam przekonać się do takiego pasztetu osobiście i zrobić w ramach śniadaniowej wędliny w mniejszej ilości.
Składniki:
500 g wątróbek z indyka, wypłukanych i osuszonych
250g mrożonych leśnych grzybów lub pieczarek (polecam jednak grzyby leśne - są bardzo aromatyczne)
200 g surowego boczku pokrojonego drobno
3 cebule posiekane
kieliszek (50g) ginu (dodałam nieco więcej...)
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki masła
2 jajka
łyżeczka suszonego tymianku
ćwierć łyżeczki startej gałki muszkatołowej
szczypta mielonego jałowca
sól, pieprz
6-7 listków laurowych
Przygotowanie:
W rondelku stopić pół łyżki masła, wrzucić umyte i osuszone grzyby, chwilę smażyć, po czym przykryć i dusić na maleńkim ogniu ok. 15 minut.
Boczek pokroić na kawałki, lekko podsmażyć na rozgrzanej patelni.
Do boczku wrzucić cebulę, zeszklić.
Włożyć wątróbki i smażyć aż zbrązowieją 10 minut.
Grzyby i wątróbki ostudzić, przepuścić dwukrotnie przez maszynkę przez drobne sitko (lub bardzo dokadnie zmiksować).
Dodać rozgnieciony czosnek, pieprz, tymianek, jałowiec i gałkę, wymieszać.
Wbić jajka, wlać wódkę i mieszać bardzo dokładnie.
Małą foremkę wysmarować masłem, wypełnić masą, przykryć laurowymi liśćmi (w ramach dekoracji).
Piekarnik nagrzać do 200º C. Foremkę ustawić na blasze z wodą, wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec 50 minut (uzupełniać wodę, aby pasztet był wilgotny i delikatny).
Przepis pochodzi z programu "Babeczki wielkanocne".
Dziś szybka pomoc przedwielkanocna - żurek na kiełbasie. Przepis odnaleziony w dodatku do GW z 2007 roku "Spotkanie z zielem angielskim", mocno zmodyfikowany. W sobotę zostanie przeze mnie wykonany z pewnością.
Składniki:
2 szklanki gotowego żuru (gotowy zakwas można kupić w sklepie, 2 szklanki to pół litra)
300 g białej kiełbasy
100 g wędzonego boczku pokrojonego w drobną kostkę lub paseczki
3 ziemniaki pokrojone w kostkę (nikoniecznie, ja lubię)
2 jajka na twardo (ilość właściwie dowolna)
1 cebula posiekana
2 suszone grzyby (można pominąć)
2-3 ząbki czosnku, posiekane (lub przeciśnięte przez praskę i dodane wraz z kawałkiem startego chrzanu po ugotowaniu żurku - dla miłośników intensywniejszych smaków)
1/2 szklanki śmietany 36% (lub innej lub pominąć)
3 szklanki bulionu (nie powinien być z kostki, ale różnie bywa)
liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
2 łyżeczki majeranku
sól, pieprz
Wykonanie:
Grzyby wrzucić do 1/2 szklanki zimnej wody, odstawić na 20 minut aby zmiękły.
Zagotować 3 szklanki bulionu, dodać grzyby w całości, cebulę i czosnek.
Włożyć do garnka ponakłuwaną widelcem białą kiełbasę.
Boczek podsmażyć na patelni i dodać do zupy. Można dodać łyżkę mąki i bulionu, wymieszać i taką zasmażkę wlać do zupy.
Po 20 minutach gotowania dodać zakwas i przyprawy.
Można wyjąć kiełbaski i pokroić na mniejsze kawałki, odłożyć z powrotem do garnka.
Dodać zimniaki, zamieszać.
Gotować jeszcze pół godziny. Odstawić z ognia, ewentualnie dosolić.
Dla intensywnego smaku teraz można dodać wyciśnięty czosnek i zetrzeć kawałek korzenia chrzanu (lub 1-2 łyżki gotowego), zupa będzie mocno czosnkowa i ostrzejsza, ale nie każdy tak lubi.
Dodać śmietanę, zamieszać.
Na talerze położyć ćwiartki jajka, zalać gorącą zupą.